|230|

może to taki biologiczny proces, wbrew temu co obiecywano nam, gdy kreśliliśmy pierwsze niewprawne szlaczki sześcioletnimi dłońmi (a zawijasy ześlizgiwały się z wykropkowanego wzoru);
zdaje się, że proces ten prowadzi, wraz ze wzrostem organizmu, do spajania połączeń nerwowych i akumulacji wiedzy i umiejętności
czasem przy okazji po prostu rozpadamy się na strzępki – wewnętrznie – ot, wirują one w głowie, mieszają się bez ładu i składu i, zabawna historia, wraz z nimi błądzi nam błędnik i jakoś tak ginie kierunek